Makaron primavera oznacza tylko jedno. Wiosna na dobre nadeszła. Ostatnio to moja ulubiona wersja pasty primavery. Do zrobienia w literalnie 15 minut, jeszcze bardziej świeża i rześka. Bo z jogurtem …
Makaron primavera oznacza tylko jedno. Wiosna na dobre nadeszła. Ostatnio to moja ulubiona wersja pasty primavery. Do zrobienia w literalnie 15 minut, jeszcze bardziej świeża i rześka. Bo z jogurtem …
Przy tej zupie ramen może się schować. To niezwykle aromatyczna tajska zupa tom yum – tutaj w wersji na skróty, bo to część mojej serii tajskich przepisów do zrobienia ze …
Prawdopodobnie najlepsza pasta jajeczna, jaka istnieje. Siekana, na twarożku, z mnóstwem kaparów i kopru. Na pewno znacie genialny patent, nie siekane jajek, ale mówię Wam dodajcie do nich twarożku, odrobiny …
Ten deser to niemała igraszka. Poznajcie KOBS: Karmelowo-Orzechowy Baskijski Skyrnik. Czyli już trzeci z serii moich bez-mlecznych, zabójczo pysznych “jakby” serników. Jakby, bo nie zawiera sera wcale. Ale ugina się …
To bardzo pistacjowa babka z malinami i polewą z białej czekolady. Jest niesamowicie wilgotna i aromatyczna, a co najważniejsze w przeciwieństwie do innych czerstwiejących babek – smakuje lepiej z każdym …
Pad See Ew to daleki kuzyn Pad Thaia, ale znacznie bardziej popularny w Tajlandii. To literalnie smażony makaron w sosie sojowym z dowolnymi dodatkami. Brzmi niepozornie, ale to genialny przepis …