Neapol – zjedz południowe Włochy! Część I

Dokładnie, południowe Włochy się je, nie zwiedza. Wszystko co jest położone poniżej Rzymu na Półwyspie Apenińskim jest uważane za biedne i zaśmiecone. Palermo nie jest pełne blichtru jak Mediolan, a Neapol uznany jest za najbrudniejsze miasto Włoch. Jednak jednego nie można im odmówić, bogatej i rozwiniętej na każdej płaszczyźnie tradycji kulinarnej. Z Kampanii pochodzi mozzarella di bufala, pierwsza pizza, sałatka caprese, a w Palermo mieści się najsłynniejszy street food w Europie i czwarty na świecie.

Już na samym początku warto obalić mit o zdrowej diecie śródziemnomorskiej. Dzień zaczyna się od ciastka z kawą, potem podjada smażone arancini, a kończy wieczorem pizzą czy makaronem. Nie może być lekko. Brzmi bosko. Udałem się na tournée po tych wszystkich miejscach, żeby sprawdzić, jak jest naprawdę. Buon appetito!

Neapol  

Neapol - zjedz południowe Włochy! Część I 1

Z czego słynie Palermo oprócz śmieci? Oczywiście pizzy neapolitańskiej. W 1889 roku Raffaelo Esposito zadedykował królowej Małgorzacie Sabaudzkiej trzy rodzaje pizzy: alla mastunicola (z serem i bazylią), marinara (z pomidorami) oraz zupełnie coś nowego – z mozarellą. Ta trzecia najbardziej przypadła do gustu królowej. Od jej imienia pizza ta do dzisiaj zwana jest margheritą. Większość pizzerii w Neapolu (a na pewno te najlepsze) serwują właśnie tylko dwa rodzaje – marinare i margheritę. Więc nie zdziwicie się jak nawet nie dostaniecie menu, kelnerka jest w stanie wszystko wyrecytować, na pamięć. Wcześniej doinformując się gdzie zjem najbardziej klasyczną i najlepszą pizze, udałem się do Pizzeria Napoli in Bocca (Via San Carlo, 15, 80132 Napoli). W knajpce był niesamowity tłum i chaos, a na stolik czekałem 20 minut. Jednak pizza neapolitańska to prawdziwy fast food, który spędza w piecu tylko 3 minuty, więc od zamówienia nie minęło 6 minut jak zajadałem swoją porcję. Jako fan chrupiących rzymskich podpłomyków i przeciwnik miękkiej pizzy mogę bez wyrzutów stwierdzić, że była świetna, o głębokim, wyrazistym smaku. Zapewnię zawdzięcza to świeżej bazylii i dobrej oliwie, którą była polana. Takie smakołyki wraz napojem tu kosztują tylko 5e. Pizza kiedyś była daniem biedy, mi to pasuje.

Neapol - zjedz południowe Włochy! Część I 2

Warto wspomnieć o tym co było przed pizzą, którą dzisiaj znamy. Od XVI wieku rozpowszechniony był placek drożdżowy z nadzieniem smażony w głębokim tłuszczu. Tradycyjnie z ricottą, mozzarellą di buffala i pomidorami San Marzano. Taką też znalazłem i kupiłem w najstarszej czynnej smażalni w Neapolu – Antica pizza Fritta da Zia Esterina Sorbillo (Piazza Trieste E Trento, 53, 80132 Napoli). Naczekałem się w kolejce z numerkiem chyba wieki, a to co dostałem nie przypadło mi do gustu. Smażone ciasto to nie jest to co lubię i konsystencja gumy mnie nie kręci. Za to farsz serowo-pomidorowy był bardzo lekki i delikatny w smaku. Zdecydowanie jest to punkt dla fanów street&fast foodów. Choć nie taki fast.

Neapol - zjedz południowe Włochy! Część I 3

Nie samą pizzą człowiek żyje. Neapol to zielona wyspa włoskiego cukiernictwa. Na Półwyspie Apenińskim nie ma dobrych ciast, a stolica południa jest wyjątkiem. Włochy słynną z zimnych deserach jak panna cotta czy tiramisu, ale jeśli mamy ochotę na coś innego to właściwie możemy udać się tylko tam.
W Neapolu spróbowałem trzech ciast, z czego dwa to flagowe produkty regionu: sfogliatella (czyli mały, cienki listek) to ciasteczko z ciasta zbliżonego do filo z nadzieniem z ricotty i ugotowanej kaszki manny lub semoliny, lekko oprószone cukrem pudrem. Przy każdy ugryzieniu czujesz i słyszysz setki płatków ciasta pękających w Twoich ustach, a zaraz potem oddajesz się kremowemu nadzieniu, wszystko popijając wyśmienitą kawą. Takie cudo powstało przez przypadek w klasztorze Santa Rosa w prowincji Salerno w 1600 roku, oczywiście jak to bywa, przez przypadek. Obecnie sprzedawane są dwa rodzaje ciastka sfogliatella riccia (wyżej opisana) i sfogliatelle frolla, różnica jest w cieście, w tym wypadku jest ono kruche.
Kolejnym specjałem Neapolu jest babà, ciasto drożdżowe jak brioch mocno nasączone likierem cytrynowym – limocello. Tak naprawdę nie jest to nic odkrywczego. Do Neapolu przyjechała wraz z królami z dynastii Burbonów, z Francji, gdzie od dłuższego czasu była już popularna – baba au rhum. Wymyślona za czasów Stanisława Leszczyńskiego, ex-króla elekcyjnego Rzeczpospolitej, teścia Ludwika XV i księcia Lotaryngii. Tak, korzenie ciasta sięgają naszej polskiej babce, którą wszyscy znamy i kochamy. Jednak wersja francuska i neapolitańska różnią się właśnie konkretnym alkoholowym nasączeniem. Nie jest to rodzaj słodyczy, który mi podchodzi, ale jeśli miałbym wypierać to francuska wersja jednak troszkę lepsza. Oczywiście polska babka i tak rządzi.

Neapol - zjedz południowe Włochy! Część I 4

od lewej: cannoli, sfogliatelle i babà

Neapol - zjedz południowe Włochy! Część I 5

największa babà wykonana prze cukiernię

Na głównym deptaku Neapolu – Toledo – unosi się jeden zapach – akrylamidu. Włosi kochają smażone przekąski od arancini, przez warzywa, do kalmarów. Mówią „jedz lokalnie”, tak więc zrobiłem. Udałem się do dość zatłoczonego lokalu – La Passione di Sofi (Via Toledo, 206, Napoli). Wszystko wyglądało ładnie, czysto (co nie jest w Neapolu takie oczywiste) i dobrze zorganizowanie. Obsługa w południowych Włoszech ogólnie nie mówi po angielsku, ale w tym lokalu nie było problemu… Prawie. Wyraźnie zapytałem co zawiera „miks wszystkiego”. Sprzedawczyni powiedziała, że smażone kalmary, ryby, warzywa, makarony, sery, wszystko po trochu. Idealnie, by było. Oczywiście nie dostałem ani jednego owocu morza, więc musiałem obejść się smakiem neapolitańskich kalmarów. Miks zwierał arancini, polentę, kuleczki makaronu, cebulę oraz paprykę, wszystko w panierce smażone w głębokim tłuszczu. Skosztowałem wszystkiego niczym członek jury Master Chefa, po gryzku. Najciekawszy był smażony makaron, śmieszny w smaku, chrupiący na zewnątrz i kluchowaty w środku. Reszta pozycji raczej nie jest godna wspominania, ale weźcie pod uwagę, że nie jestem smakoszem smażonego i po trzecim gryzku robiło mi się już niedobrze.

Neapol - zjedz południowe Włochy! Część I 6

Neapol - zjedz południowe Włochy! Część I 7

miks smażonych przekąsek

Neapol nazywany jest kulinarną stolicą Włoch. Od wieków kombinują jak z tanich składników wyczarować coś pysznego. Stąd pizza, pasta e fagioli (makaron z fasolą), gnocchi allla sorrentina (w sosie pomidorowym, używanym do wszystkiego) czy smażone przekąski. Cały region słynie z mozzarelli di bufala oraz pomidorów San Marzano, które są głównymi składnikami pizzy margherity. W Neapolu można kupić co tylko kulinarna dusza zapragnie. Od przeróżnych rodzajów makaronów, przez sery, wędliny, pesta, likiery, wina czy kandyzowane cytryny. To właśnie na ich punkcie mieszkańcy Kampanii mają hopla. Wszystko jest z cytrynami. Od słynnego limoncello, przez makarony, ciasta (patrz babà), sosy do mięs, porcelany czy w końcu domów zdobionych freskami w cytryny. Warto wziąć drugi bagaż na takie zakupy.

Wyjeżdżając z Neapolu byłem jeszcze na Capri, Sorrento, Salerno i na wybrzeżu Amalfitańskim – Positano oraz Amalfi. Capri słynie z sałatki caprese i torta caprese, czyli ciasta czekoladowego z migdałami. Nic nadzwyczajnego i myślę, że spokojnie można sobie ten punkt odpuścić. Jak to Włosi, we wszystkich miejscach mają fantastyczne lody, a najlepsze jadłem w Buomcore Galateria (Via Vittorio Emanuele, 35, 80076 Capri NA). Wafelek gofrują na twoich oczach, podając Ci go jeszcze ciepłym z zimnymi, kremowymi lodami – cytrynowymi i pistacjowymi – w moim przypadku. Delicje.

Wasz,

rozkoszny

 

Neapol - zjedz południowe Włochy! Część I 8

Neapol - zjedz południowe Włochy! Część I 9

UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
Share on twitter

10 komentarzy

Patrycja 30 sierpnia, 2016 - 5:13 pm

Po przeczytaniu tego mam ochotę już zacząć planować przyszłe wakacje w Neapolu. ❤️

Reply
rozkoszny 31 sierpnia, 2016 - 10:00 am

Warto, jest co zjeść ^^

Reply
koral05 30 sierpnia, 2016 - 6:30 pm

Mniam, mniam !!

Reply
rozkoszny 31 sierpnia, 2016 - 10:00 am

Nawet bardziej niż mniam 😀

Reply
Madzia 30 sierpnia, 2016 - 7:59 pm

Przecudowne zdjęcia, a jeszcze lepsze opisy! Aż chce się odwiedzić te wszystkie miejsca

Reply
rozkoszny 31 sierpnia, 2016 - 10:01 am

Koniecznie trzeba odwiedzić, żeby tego wszystkiego zasmakować 😀

Reply
Lena 31 sierpnia, 2016 - 9:55 am

Piękne zdjęcia! Jakim aparatem je wykonujesz? :*

Reply
rozkoszny 31 sierpnia, 2016 - 10:03 am

Z tego jestem chyba najbardziej dumny, bo aparatu jeszcze nie mam, a zdjęcia są wykonane przy odpowiedniej regulacji Huawei’em P8. Trzeba się wysilić, ale nie jest źle. Cieszę się bardzo, że się podobają ;D

Reply
Alberto 24 lipca, 2017 - 3:13 pm

Moze lepiej powiedziec, ze bylo uwazane za brudne i biedne. Obecnie, gdy Rzym tonie w smieciach, a ceny odstraszaja , a mieszkania Wlochòw mieszkajacych na poludniu sa duze i przestronne w poròwnaniu z klitkami na pòlnocy nalezaloby sie troche nad ta ocena zastanowic. Po drugie pochodze z poludnia, a mieszkam na pòlnocy i moge podac wiadomosc, ktòra moze kogos zaszokuje, mamy jeszcze mieszkania z tylko ubikacja znajdujaca sie na balkonie, oczywiscie bez lazienki. Ktos powie prymityw, ktòrego na poludniu raczej sie nie spotyka. U nas w prowincji Salerno brudno nie jest, jedzenie tez po dobrej cenie, tym bardziej, ze klimat przyczynia sie do prawdziwej iety odchudzajacej, wystarcza owoce, a te sa u nas po 1 euro, max pòltora i kawalek pizzy po dwa euro, a na wieczòr cos z gastronomi czy pizza max za 6 euro. Za noclegi tez placimy minimum o polowe mniej niz w Rzymie, z wyjatkiem wybrzeza Amalfi, ale juz za dojazd na Wezuwiusz 4 osoby od wysokosci 1000 metròw zaplacilismy az 90 euro w tym bylo dwoje dzieci, to zdecydowanie za duzo. Przesliczne zdjecia, za ciastko skladajace sie z 30 -u warstw takie jak Pan umiescil na zdjeciu place 1,20 euro mam taka cukiernie w poblizu do ktòrej za kazdym razem chce mi sie wejsc a nie chce sie wyjsc. Gdyby ktos chcial czegos wiecej sie dowiedziec co do cen etc sluze pomoca albertosponza@yahoo.it pozdrawiam Alberto

Reply
rozkoszny 24 lipca, 2017 - 8:21 pm

Ja z chęcią na południe będę wracać. Dzięki za tyle informacji!

Reply

Leave a Comment